inne prowincje

00001_237_01.JPG00003_138_01.jpg00107_089.JPG00005_305_01.jpg00001_181_1_01.JPG

03.05.2014 - Droga z Rostock'u na wyspę Møn

Kategoria: Møn 2014 Opublikowano: sobota, 03, maj 2014 Super User

Port w Rostocku

Po niecałych 4 godzinach docieramy do portu. Na bramkach przechodzimy odprawę biletową, dostajemy bilety i kupon do sklepu wolnocłowego. Znacznie gorzej poszło nam z odnalezieniem właściwej przystani, a raczej drogi do niej. Muszę przyznać, że ustawiacze betonowych ograniczników alejek mają fantazję. Zrobili nawet dwa ronda po drodze. Na szczęście są dwa patrole policji służące informacją dla błądzących. Mamy nieco czasu. Kierowca ma chwilkę na odpoczynek, my włóczymy się po przystani "cykając" scenerię z kolejnych kadrów. 

00107 004

Przypływa nasz prom. Pierwszym kursem przywozi kilkanaście samochodów. Zresztą o tej porze nie ma tłoku. Prom jest jednopokładowy, nie ma ograniczeń co do wysokości pojazdów. Jak większość ma już swoje lata, ale jest dobrze utrzymany, posiada nawet łazienkę przystosowaną dla dzieci i mini plac zabaw. Jest restauracja, bar all inclusive i kilka sklepów. Kabin nie ma, jest kilka przyjemnych miejsc do odpoczynku.

00107 002

Syrena, cumy, ruszamy. Majestatycznie mijamy kolejne baseny portu w Rostoc'u. Niebo nieco się rozjaśnia po wschodniej stronie. Mijamy mały żaglowiec, basen jachtowy i główki portu. Dalej już tylko Bałtyk. Morze jest nad podziw spokojne. Za to wiatr chłodny i przenikliwy. Cieśniny to autostrada. Widać statki zmierzające w obydwu kierunkach. Horyzont coraz jaśniejszy.

00107 026

 

Cieśniny

Prom pokonuje trasę Rostock - Gedser niewiele ponad dwie godziny. Nie powiem, celowo wybrałem ten rejs, gdyż chciałem ujrzeć wschód słońca na morzu i zachować ten obraz w swej pamięci na zawsze. Zazwyczaj pokonywałem te wody jako członek załogi i nie miałem specjalnie czasu na robienie zdjęć. Dziś jest inaczej. Jako pełnoprawny pasażer włóczę się z jednej strony na drugą i pstrykam co wpadnie w obiektyw.

00107 033

Po raz pierwszy i ostatni na tej wyprawie widzimy jak słońce wstaje nad prawie czystym horyzontem. Istna sielanka. Kanapeczka, herbatka, ciasteczko. Czego więcej człowiek potrzebuje do szczęścia.

Przecinamy szlaki żeglugowe.

00107 049

Bliskość Gedser zwiastuje pole wiatraków. Energia odnawialna. Ot, taki krajobraz naszych czasów. Istotnego wpływu na klimat tego typu przedsięwzięć nikt nie potwierdził, ale budować trzeba.

00107 058

Falster - Møn

Prom bezpiecznie dopływa do Gedser. Mamy jeszcze troszkę ponad 100 km do celu. Krajobraz nadal sielski, w niektórych miejscach unosi się mgła. Widać, że rosa jest intensywna, gdzieniegdzie widać sarny i zające. Pokonujemy most i zjeżdżamy na wyspę Bogø. Jest ona połączona z Møn groblą i mostem. Dalej klucze i zasłużony odpoczynek.

Odsłony: 1436